kajaki, Wszystko

Spływ Piaśnicą

Czerwiec wita nas słoneczną pogodą- w sam raz na kolejną przymiarkę do podróży kajakowych. Z chęcią odpowiadamy na pomysł znajomych przepłynięcia się Piaśnicą.jezioro Żarnowieckie

I wszystko wskazuje na to, że była to bardzo dobra decyzja. Rzeka jakby stworzona dla rodzin z dziećmi. Spokojna, ale dzięki licznym zakrętom nie nudna. W zaroślach ptaki drą się na całego (kiepski ze mnie ornitolog, ale liczy się ogólne obcowanie z przyrodą). Woda czyściusieńka, próbuję wytłumaczyć Jadzi, dlaczego moczarka kanadyjska pochyla się z prądem rzeki, a nie odwrotnie (zadanie nieudane). Pokazujemy dzieciakom rzęsę wodną- to z kolei pokłosie moich zajęć w szkole- właśnie się dowiedziałam, że mało który gimnazjalista widział kiedykolwiek w życiu tę roślinę 🙂 Piaśnica

Płyniemy spokojnie, 7-kilometrowa trasa zajmuje nam 1,5 godziny. I to chyba akurat idealny czas- ręce zaczynają już boleć (dzieci oczywiście), mimo że wiosła leciutkie i akurat wtedy wypływamy … wprost do morza.

ujście Piaśnicy

To druga część programu- i nie wiadomo, która lepsza. Nikt nie przejmuje się temperaturą wody ani w Piaśnicy, ani w morzu. Nikt z dzieci, bo rodzice zachowawczo moczą jedynie nogi. Dzieciaki biegają jak szalone, jakby wcale nie mieszkały nad morzem. Mały piknik na plaży i, zmęczeni okrutnie, wracamy do domu. Dojrzewamy -powolutku- do kajakowania.